piątek, 28 października 2011

Helsinki cd

W bezclowym zakupilismy sobie plastikowe drinki. Dwa winka i jedna margarithe. W plastikowy h buteleczkach. Ze szklanka. Sprytni ci Finowie, od razu widac ze nie narod abstynentow :)

Czekamy na nasza "ostatnia wieczerze" czyli ostatni posilek europejski. Przed nami 3 tygodnie na ryzu i makaronie wiec zamowilismy burgera i pizze.

Donia wprawila kelnera w poploch bo zazadala cieplego! piwa. W kraju sw. Mikolaja wszystko jest jednak mozliwe i - po przetrzasnieciu czelusci magazynow - facet wylonil sie z puszka cieplego stouta

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz